Hey there! Thanks for dropping by Theme Preview! Take a look around
and grab the RSS feed to stay updated. See you around!

Wystarczy codziennie sprawdzać swoją skrzynkę mailową, by przekonać się jak dużo powstaje firm oferujących pożyczki online. Zaczęło się od Vivus i Wonga, a potem się już posypały firmy typu NetCredit i InCredit, Ferratum Bank, Ekspres Kasa, KasaTak, Ofin, Filarum, Smart Pożyczka, Zaplo, Pożyczkomat itd. itp. można by długo wymieniać, a kojarzę tylko kilka.

Zastanawia mnie czy to aż tak dobry biznes, że tyle powstaje tych firm. Przypuszczam, że zarabiają najwięcej na ludziach, którzy mają problemy ze spłatami i potem spłacają to w nieskończoność, bo jak inaczej mogłoby się opłacać udzielanie pożyczek za darmo. Wiem, że te pierwsze darmowe to wabik marketingowy. Jak się spłaci to można pożyczyć raz w jednej firmie za darmo. Jak się nie spłaci to potem już sporo kosztuje taka pożyczka. Poza promocją również to oprocentowanie jest przerażające, ale widać ludzie korzystają na potęgę, skoro powstaje tyle firm tego typu.

Tzn, nie mam nic do pożyczek, szczególnie jeśli, ktoś robi to z głową. Powiedzmy brakuje mu 500 zł do czegoś, wie że za tydzień ma wypłatę, to można się pokusić o taką pożyczkę za darmo i spłacić od razu po wypłacie, ale poza tym to wg. mnie bez sensu. Jak ktoś bierze sporą pożyczkę w chwilówce poza promocją, oprocentowaną na setki a nawet tysiące procent i to po to żeby kupić sobie meble, auto, albo pojechać na wczasy, to to jest chore. Z jednej strony no żal takich ludzi, którzy mają problemy z długami, a z drugiej, przecież każdy ma swój rozum, a za głupotę się płaci.

Inna sprawa, jeżeli tego typu firmy stosują jakieś podstępy i kruczki w umowach oraz manipulacje. To należy zwalczać, ale samo ich istnienie, no to każdy widzi na co się decyduje. Wychodzę z założenia, że każdy ma głowę na karku, aczkolwiek ustawa antylichwiarska powinna być szczelna i jej przestrzeganie egzekwowane.

 

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.

4 komentarze to “NetCredit, InCredit, Vivus Wonga… coraz więcej tych chwilówek”

  1. Kornik napisał(a):

    No jest ich dużo, ale nie aż tyle ile się Tobie wydaje. Z tych co wymieniłeś – NetCredit i InCredit to ta sama firma. Ferratum Bank Ekspres Kasa i KasaTAK to też wszystko Ferratum Bank, Ofin to może inna spółka, ale to tylko pośrednik Ferratum Bank, a tak naprawdę to Ferratum udziela pożyczki. Zaplo bodajże należy do tej samej firmy co Vivus. Także te firmy po prostu działają pod różnymi markami.

  2. Krasimir napisał(a):

    to jest o tyle istotne, że jedna firma działa pod wieloma markami, że jak pożyczysz w jednej z nich, to w innej już Ci nie przysługuje pierwsza darmowa pożyczka! Mogą Ci jej udzielić, a potem policzyć normalne opłaty. Także trzeba patrzeć od kogo się pożyczało na nazwy spółek, a nie na marki.

  3. bloger napisał(a):

    Raz skorzystałem, pożyczyłem na miesiąc 100wę z Vivus i oddałem po tygodniu równą stówę. Poniekąd z ciekawości, ale akurat też mi zabrało raz gotówki, a nie chciałem lokaty zrywać.

  4. Kornik napisał(a):

    Czy Vivus, czy Wonga, Net Credit, czy InCredit to jest wszystko prawie to samo około 1500 zł na 30 dni za darmo. Wonga na 60 dni. Ferratum Bank teraz chyba też, ale to ma na celu zwabienie klientów, a potem już są różnice w oprocentowaniu.

Leave a Reply

*